Wydanie nr 21 z dnia 08.11.2018

>>> Fundusz dofinansował

Święto drzewa

Jarzębiny, kaliny, brzozy, derenie, głogi i klony – ponad pięćdziesiąt drzew i krzewów posadzili uczestnicy obchodów Święta Drzewa Klubu Gaja w Wilkowicach. Zazieleniło się wokół Gminnego Ośrodka Kultury „Promyk” oraz w parku przy szpitalu w Bystrej. Akcję finansowo wsparł Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

Święto Drzewa zorganizowano 26 października. Jacek Bożek, prezes Klubu Gaja, czyli inicjatora przedsięwzięcia, podkreśla, że to właśnie w Wilkowicach organizacja od trzydziestu lat ma swoją siedzibę. – Z wielką przyjemnością sadziliśmy drzewa i krzewy we własnym domu, bo w Polsce i na świecie zasadziliśmy ich już dosyć sporo – stwierdza.

– W ruch poszły łopaty i grabie, a leśnicy udzielali fachowych porad, jak prawidłowo posadzić drzewo. Przy placu zabaw wkopano brzozy brodawkowate, które w przyszłości dadzą cień bawiącym się tu dzieciom. Ławeczka, na której „przysiadł” Julian Fałat, została otoczona krzaczkami tawuły japońskiej o złotych liściach. Przy rzeźbie Janusza Wędzichy będzie rósł z kolei jarząb pospolity – relacjonuje Jolanta Migdał z „Gai”. – Po posadzeniu drzew i krzewów w okolicach ośrodka kultury, uczestnicy przeszli do zabytkowego parku zdrojowego na terenie szpitala. Tu, w ogrodach w pobliżu inhalatorium propolisowego, posadzono głogi, kaliny koralowe, a także derenie białe, jarzębiny i klony zwyczajne. Po pracy na wszystkich czekała nagroda – degustacja pysznego miodu wyprodukowanego przez pszczoły ze szpitalnej pasieki – dodaje. Następnie, podczas warsztatów, uczniowie samodzielnie budowali urządzenia habitatowe dla zwierząt. Najmłodsi zbijali z drewnianych elementów domki dla dzikich owadów zapylających. Następnie wypełniali je szyszkami, sianem i trzciną, tak aby różne gatunki – pszczoły murarki, biedronki czy złotooki znalazły w nich miejsce. Starsi uczniowie skręcali z kolei budki lęgowe dla ptaków i wiewiórek. Wykonane domki uczestnicy warsztatów zabrali ze sobą, aby zamontować je w szkole i w przydomowych ogrodach.

– Bardzo się cieszę, że 16. edycja Święta Drzewa i idea sadzenia drzew kontynuowana jest w naszej gminie. Dbanie o przyrodę i sadzenie drzew jest ważne, zwłaszcza w kontekście niskiej emisji. Dziękuję Klubowi Gaja, że realizuje ten pomysł wspólnie z naszymi mieszkańcami. Cieszę się, że tylu uczniów przyszło dzisiaj posadzić drzewa i zbudować budki lęgowe. Edukacja ekologiczna jest ważna. Mam nadzieję, że obok GOK „Promyk” powstanie w najbliższych latach gminne centrum edukacji ekologicznej – powiedział Mieczysław Rączka, wójt Wilkowic. – Dobieraliśmy tak gatunki drzew, żeby komponowały się z naszymi brzozami i w przyszłości zacieniły plac zabaw. Krzewy upiększą otoczenie wokół naszego ukochanego Fałata, a jarzębina rzeźbę pana Wędzichy. To są piękne drzewa, tradycyjne i nasze rodzime – stwierdziła Agnieszka Sech, dyrektor GOK „Promyk”. – Dzieci i młodzież postrzegają drzewa nieco inaczej, niż my – dorośli. Mogą na nie wchodzić, wspinać się po nich i patrzeć jak rosną. Potem przyjdą lata dojrzałe. Osoby starsze doceniają to, że jest tyle zieleni wokół, że możemy ją podziwiać o każdej porze roku. Dlatego tak ważne jest, aby o nią dbać i włączać się w takie inicjatywy, jak ta akcja Klubu Gaja – oceniła Urszula Kuc, dyrektor Centrum Pulmonologii i Torakochirurgii w Bystrej.

Wydarzenie dofinansowano ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

(mk)


>>> Pomoże w sprawach ochrony środowiska

Biuro wróciło

Mieszkańcy Podbeskidzia nie muszą już jeździć do Katowic, by szukać informacji, na przykład o programie „Czyste Powietrze”.

12 października, w samo południe, otwarto bielskie biuro terenowe Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. O powrót biura do stolicy Podbeskidzia (bo przed laty już takowe tutaj istniało) zabiegał – jak już pisaliśmy – Przemysław Drabek, członek Rady Nadzorczej WFOŚiGW w Katowicach. I to właśnie on, wraz z Tomaszem Bednarkiem, prezesem zarządu WFOŚiGW w Katowicach, dokonali uroczystego przecięcia wstęgi.

W biurze, znajdującym się w Bielsku-Białej przy ulicy Legionów 57, będzie można uzyskać niezbędne informacje oraz składać wnioski o dofinansowanie, na przykład z rządowego programu walki ze smogiem „Czyste Powietrze”. Osoby zainteresowane mogą się zgłaszać w dni robocze w godzinach 9.00 – 14.00.

(wm)


>>> Akcja na piątkę

5 tysięcy książek

To inicjatywa dla tych, którzy kochają ludzi, literaturę i środowisko. Bielska „Arka” połączyła wszystkie te elementy dając książkom drugie życie.

W ostatni weekend października w bielskiej „Sferze” odbył się V Charytatywny Kiermasz Książek. To część akcji pod hasłem „Książka wspiera bohatera”, organizowanej przez Fundację Ekologiczną „Arka” z Bielska-Białej. Bibliofile mogli przebierać wśród ponad pięciu tysięcy woluminów. Można je było nabyć już za symboliczną złotówkę. I cieszyć się nie tylko z czytania, ale też faktu, że dochód trafi do dzieci z domów dziecka i świetlic środowiskowych.

– Ostatnio w naszych warsztatach uczestniczyła prawie setka dzieci z bielskich świetlic środowiskowych. Dajemy drugie życie książkom, promujemy społeczne postawy i spełniamy marzenia dzieci. Zbieramy od zaprzyjaźnionych osób i uczestników akcji niepotrzebne książki, organizujemy ich kiermasze dając im „drugie życie”, a za zebrane środki fundujemy dzieciom na przykład bilety do kin i teatrów – przybliża Wojciech Owczarz, prezes fundacji.

Pomysłodawca tego przedsięwzięcia cieszy się, że w akcję zaangażowało się już, oprócz Bielska-Białej, ponad trzydzieści miejscowości.

Akcja jest częścią całorocznego programu edukacji ekologicznej „Wszystkie kolory recyklingu”, realizowanego przez „Arkę” wspólnie z Urzędem Miejskim i Zakładem Gospodarki Odpadami.

(mk)


Do druku: PDF

Wydanie nr 20 z dnia 18.10.2018

>>> Wróci flot i muł?

Dobra zmiana (za dwa lata)

Rząd chwali się, że wykonał „milowy krok” w walce ze smogiem. Ekolodzy i samorządy przekonują, że wcale nie jest tak pięknie.

Minister energii Krzysztof Tchórzewski podpisał rozporządzenie w sprawie jakości paliw stałych. „To milowy krok na drodze do realizacji rządowego programu Czyste Powietrze i zapowiedzi z expose premiera Mateusza Morawieckiego, dotyczących poprawy jakości powietrza, którym oddychają Polacy” – czytamy na stronie internetowej Ministerstwa Energii. – Dzięki tym przepisom z rynku detalicznego zostanie wyeliminowane paliwo nieprzystosowanie do spalania w gospodarstwach domowych – czyli muły węglowe i flotokoncentraty – mówi wiceminister energii Grzegorz Tobiszewski. – Ustawa i rozporządzenia pomogą wyeliminować z rynku paliwa stałe nieprzystosowane do spalania w gospodarstwach domowych i w ewolucyjny sposób poprawią ich jakość – cieszy się minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz.

Nad ostateczną wersją rozporządzenia pracowały Ministerstwo Energii, Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii oraz Ministerstwo Środowiska, a o kompromis – podobno – nie było łatwo. Udało się jednak osiągnąć porozumienie. Rozporządzenie przede wszystkim reguluje kwestię jakości paliw stałych, wprowadzając dopuszczalne normy, które eliminują muły i flotokoncentraty. – To będzie pierwszy sezon grzewczy, w którym sprzedawcy paliw stałych będą musieli przekazywać swoim klientom świadectwa jakości paliw stałych ponosząc pełną odpowiedzialność prawną za prawdziwość i rzetelność informacji zawartych w tych świadectwach. Jestem przekonany, że to przyczyni się do głębokiego wzrostu świadomości konsumenckiej, a przez to również do poprawy jakości powietrza w Polsce – podkreślił pełnomocnik premiera do spraw programu Czyste Powietrze, wiceprezes Narodowego Funduszy Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej Piotr Woźny, który obiecywał konkretne działania podczas niedawnej wizyty w Bielsku-Białej i Żywcu. Świadectwa jakości paliw stałych klienci mają otrzymywać na żądanie. Poza tym kontrolę nad tą jakością mają sprawować Krajowa Administracja Skarbowa, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Inspekcja Handlowa, które – wedle rządowych zapewnień – wyposażono w stosowne uprawnienia kontrolne oraz zapewniono im środki budżetowe na realizację tych zadań.

Rozporządzenie budziło mnóstwo emocji, o czym pisaliśmy już w sierpniu, kiedy jego projekt był konsultowany. Zdaniem organizacji ekologicznych, przede wszystkim Polskiego Alarmu Smogowego, określone w rozporządzeniu normy dopuszczały spalanie paliw najgorszej jakości, jak flot i muł. Sugerowano, że zdecydowała o tym uległość wobec branży węglowej (z kolei jej przedstawiciele biadolili, że realizacja programu Czyste Powietrze doprowadzi do „wyeliminowania polskiego węgla z krajowej gospodarki poprzez promocję alternatywnych paliw”, jak to ujęli związkowcy z Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ „Solidarność”). Po stronie ekologów stanęło wiele samorządów, które twierdziły, że normy wskazane w projekcie rozporządzenia nie pozwolą na skuteczną walkę ze smogiem.

Teraz okazuje się, że najgorsze paliwa znikną, ale dopiero za dwa lata. Polski Alarm Smogowy przekonuje, że „do 30 czerwca 2020 r. kopalnie, bez żadnych ograniczeń, będą mogły sprzedawać do domów zawilgocony i zasiarczony miał, którego połowę stanowi niepalny odpad i woda”.

Co o finalnej wersji rozporządzenia sądzą władze Bielska-Białej? – Zawarte w projekcie rozporządzenia parametry nie pozwalały na skuteczne ograniczenie niskiej emisji i nie dawały samorządom, walczącym o czyste powietrze, możliwości osiągnięcia tego celu. Dlatego wnioskowaliśmy między innymi o całkowite usunięcie odpadów węglowych, czyli flotokoncentratów i mułów z sektora komunalno-bytowego. Nasze zastrzeżenia nie były jednak natury „dramatycznej”, jak niektórych samorządów, były to raczej poprawki. Nie wszystkie zostały uwzględnione, a przynajmniej nie w pełnym zakresie. W konsekwencji przed nami jeszcze dwa sezony grzewcze, podczas których w Polsce będzie można kupować paliwa gorszej jakości. Pewnym pocieszeniem może być fakt, że będą pod jakąś kontrolą i nie będą aż tak szkodliwe jak dotychczasowy muł węglowy, pozostający bez żadnej kontroli – mówi Przemysław Kamiński, zastępca prezydenta Bielska-Białej, nadzorujący Wydział Ochrony Środowiska. I dodaje, że jest jeszcze wiele do zrobienia.

– Aby przepisy były skuteczne, trzeba zaopatrzyć samorządy w mechanizmy kontroli i egzekwowania. Należy na przykład udzielić odpowiednich uprawnień nie tylko policji, ale i strażom miejskim. Poza tym należy doprowadzić do powstania nowoczesnego, ogólnopolskiego systemu pomiarów jakości powietrza i informowania o nim mieszkańców. Obecnie istniejący system jest zbyt słabo rozbudowany. Wiele miast dostrzegając to wprowadza własne systemy, które nie spełniają wymagań prawnych i metodycznych, co prowadzi do ryzyka dezinformacji mieszkańców. Wreszcie należałoby wprowadzić krajowy system pomocy finansowej państwa dla uboższych osób, które zamieniają stare kotły na ekologiczne źródła energii. Mogłaby to być forma rozwiniętego dodatku energetycznego – mówi Przemysław Kamiński, dodając, że to tylko część działań, które można by podjąć, żeby skuteczniej walczyć ze smogiem. Całą długą listę takich rozwiązań władze Bielska-Białej przekazały na ręce pełnomocnika premiera do spraw programu Czyste Powietrze.

WOJCIECH MAŁYSZ


>>> Fundusz dofinansował

Rowerowa frajda

Sukcesem zakończyła się tegoroczna akcja bielskiej „Arki”, wsparta przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Przez cały rok uczestnicy pedałowali aż miło, dzięki czemu do dzieci trafiła fura… rowerów.

10 października na terenie ścieżki edukacyjnej przy Zakładzie Gospodarki Odpadami w Bielsku-Białej uroczyście podsumowano czwartą edycję akcji „Rower pomaga”, organizowanej przez Fundację Ekologiczną „Arka” z Bielska-Białej. Podczas finału kolejnych dziesięć rowerów trafiło do dzieci, będących podopiecznymi domów dziecka. Jednocześnie wraz z młodzieżą zorganizowano happening i warsztaty ekologiczne.

W czwartej edycji akcji jej uczestnicy z całej Polski pokonali razem ponad 50 milionów kilometrów. Gdy ktoś kończył przejażdżkę, to wpisywał swój wynik (ilość przejechanych kilometrów) na stronie internetowej Rowerpomaga.pl. Wtedy też na specjalnym kalkulatorze mógł zobaczyć, o ile ograniczył emisję dwutlenku węgla dzięki temu, że nie użył samochodu. Co więcej, wpisane kilometry – dzięki sponsorom – zamieniano na rowery dla dzieci. – Tradycyjnie połączyliśmy tematykę ekologiczną ze społeczną. W tym roku rozdaliśmy już 47 rowerów, a w sumie rozdamy ich 61. Bardzo się cieszymy z tego, że czwarta edycja akcji nie tylko okazała się rekordowa, ale także razem z licznymi partnerami zbudowaliśmy największą akcję rowerowo-społeczną w Polsce, prowadzoną przez organizację ekologiczną – mówi Wojciech Owczarz, pomysłodawca akcji i prezes „Arki”.

– Z wielką przyjemnością wspieramy akcję „Rower pomaga”. Przez cały rok współorganizowaliśmy z Fundacją Ekologiczną „Arka” akcję „Drzewko za surowce” oraz „Torba za surowce”. Dzięki zaangażowaniu wszystkich uczestników udało nam się zebrać w tym roku ponad 14 ton makulatury, 6 ton szkła, pół tony aluminium, blisko tonę plastikowych butelek oraz ponad 4,5 tony elektrośmieci. Tak jak co roku, dochód ze sprzedaży tych surowców został przekazany na zakup rowerów w ramach akcji „Rower pomaga” – dodaje Wiesław Pasierbek, prezes bielskiego Zakładu Gospodarki Odpadami.

Akcję bielskiej fundacji od początku wspiera finansowo Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

(mk)


>>> Jasienica: za pionierski projekt

Wójt wyróżniony

Wójt Jasienicy Janusz Pierzyna został wyróżniony przez kapitułę nagrody im. prof. Jerzego Regulskiego.

Jak informują w Urzędzie Gminy Jasienica, wyróżnienie w kategorii „Realizacja dzieła” przyznano za projekt pierwszej w Polsce niskoemisyjnej strefy ekonomicznej. Przypomnijmy, taki teren inwestycyjny oddano do użytku w Międzyrzeczu Dolnym, a gmina co kilka miesięcy inkasuje kolejne miliony za sprzedaż działek. Gospodarz Jasienicy odebrał laur 8 października w Warszawie.

Nagroda imienia Jerzego Regulskiego została ustanowiona w 2016 roku przez Fundację Rozwoju Demokracji Lokalnej oraz Towarzystwo Urbanistów Polskich; jest przyznawana za wybitne osiągnięcia w kreowaniu ładu przestrzennego i rozwoju samorządności terytorialnej.

(mk)


 

Do druku: PDF

Wydanie nr 19 z dnia 4.10.2018

>>> Już można składać wnioski

Czyste Powietrze na horyzoncie

Ruszył priorytetowy rządowy program walki ze smogiem – od 19 września można się ubiegać o dofinansowanie na przykład wymiany starego kotła albo ocieplenia domu. Najubożsi mają szansę aż na 90-procentowy zwrot kosztów!

Rząd podkreśla, że Czyste Powietrze to pierwszy tak kompleksowy program walki ze smogiem. Dotyczy całego kraju, dotacje będą udzielane za pośrednictwem szesnastu Wojewódzkich Funduszy Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Nakłady na program wyniosą – jak już informowaliśmy – 103 miliardy złotych w ciągu 10 lat. Ile z tych środków trafi do województwa śląskiego i na Podbeskidzie? – Program nie przewiduje konkretnych środków na to czy inne województwo. To, ile środków wpłynie do naszego województwa, zależy od inicjatywy mieszkańców i ilości złożonych wniosków – tłumaczy Tomasz Bednarek, prezes zarządu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

Program przewiduje dofinansowanie między innymi wymiany źródeł ciepła, czyli przestarzałych pieców i kotłów na nowoczesne, docieplenie przegród budynku, wymianę stolarki okiennej i drzwiowej, montaż lub modernizację instalacji centralnego ogrzewania i ciepłej wody użytkowej. – Każdy z tych wariantów sprawia, że zużywamy mniej paliwa stałego. To szczególnie ważne w przypadku osób najuboższych, które w tym momencie często używają paliw niskiej jakości. Będę się angażował osobiście, jak i przez różnego rodzaju instytucje, aby zachęcać właśnie osoby, które mają najtrudniejszą sytuację materialną do wykorzystaniu tych środków. Dotacje, nawet do 90 procent, pozwolą na to, żeby realnie ograniczyć użycie najgorszych paliw, a tym samym zanieczyszczenie środowiska – mówi Przemysław Drabek, członek Rady Nadzorczej WFOŚiGW w Katowicach.

Kwota dofinansowania będzie zależeć od miesięcznego dochodu na osobę w rodzinie. Na maksymalne dofinansowanie mogą liczyć osoby, których dochód nie przekracza 600 złotych. W przypadku lepiej zarabiających dofinansowanie będzie mniejsze. Aby ubiegać się o dotację należy złożyć wniosek w WFOŚiGW w Katowicach. Wnioski są przyjmowane także w formie elektronicznej. – Procedura nie jest skomplikowana, wymaga wypełnienia wniosku o dofinansowanie, który został przygotowany w formie elektronicznej i można powiedzieć, że „prowadzi za rękę” osobę wypełniającą. Trzeba podkreślić, że nie finansujemy inwestycji rozpoczętych przed 1 stycznia 2018 roku. Natomiast jeżeli ktoś zaczął w tym roku to może skorzystać z programu, ale pod warunkiem, że nie zakończył inwestycji przed dniem złożenia wniosku – mówi prezes Bednarek.

W Bielsku-Białej – jak już pisaliśmy – wkrótce ponownie powstanie biuro terenowe Funduszu. Będzie się mieścić w tym samym budynku, w którym istniało przed laty, to jest przy ulicy Legionów 57. – Chciałbym podziękować prezesowi i zarządowi Funduszu, że przychylili się do mojej propozycji. W ten sposób Bielsko-Biała wraca na mapę województwa śląskiego jako partner dla wojewódzkiego Funduszu. W biurze będziemy mogli spotykać się i pracować z mieszkańcami Bielska-Białej i całego południowego subregionu województwa śląskiego: powiatu bielskiego, ziemi żywieckiej i cieszyńskiej – mówi Przemysław Drabek.

Więcej informacji na temat dofinansowania w ramach programu Czyste Powietrze można uzyskać pod numerem telefonu (32) 60 32 252 (infolinia) oraz na stronie internetowej pod adresem www.wfosigw.katowice.pl/program-czyste-powietrze.html. Cały czas odbywają się także spotkania przedstawicieli Funduszu z mieszkańcami gmin. Jeszcze w tym tygodniu w naszym regionie dojdzie do nich w Porąbce (4 października, w Gminnym Ośrodku Kultury) i Wilamowicach (5 października, w restauracji Rogowa).

(wm)


>>> Wymień piec, nie zapłacisz podatku

Kolejny pomysł na smog?

Bielski radny Marcin Lisiński zaapelował do władz miasta, aby rozważyły pomysł wprowadzenia zwolnienia od podatku od nieruchomości dla właścicieli domów, którzy wymienią stare piece węglowe na nowoczesne systemy grzewcze (na przykład na piece gazowe) lub zdecydują się podłączyć budynek do miejskiej sieci ciepłowniczej.

W ocenie radnego wpłynęłoby to znacząco na poprawę jakości powietrza, jakim w okresie grzewczym oddychają bielszczanie. Zwłaszcza w ścisłym centrum, gdzie nadal istnieje wiele budynków ogrzewanych za pomocą przestarzałych pieców opalanych węglem.

Radny przypomniał, że w 2015 roku Rada Miejska podjęła uchwałę, zwalniającą od podatku od nieruchomości właścicieli budynków, którzy na własny koszt dokonają remontu elewacji. Jak tłumaczył, rozwiązanie to cieszy się cały czas dużym zainteresowaniem i co najważniejsze – jak się wyraził – w mieście wciąż przybywa pięknie odremontowanych kamienic, a to oznacza stałą poprawę estetyki grodu. Teraz radny chce, aby podobną uchwałę przyjęto w sprawie zwolnień przy wymianie ogrzewania. – Właściciele mieliby możliwość odzyskania zainwestowanych pieniędzy w postaci ulgi podatkowej, a my wszyscy zyskalibyśmy, i to nie tylko z powodu likwidacji „kopciuchów”, ale o wiele dłużej moglibyśmy cieszyć się z widoku pięknie wyremontowanych bielskich kamienic – uzasadniał swój pomysł radny.

Czy władze miasta podchwycą jego propozycję? Na razie nie wiadomo, choć podczas sesji prezydent miasta Jacek Krywult zauważył, że gmina już teraz sowicie wspiera groszem tych, którzy decydują się na wymianę pieców. Tymczasem zainteresowanie wśród właścicieli prywatnych budynków jest… umiarkowane. Ci, którzy chcą zamienić stare ogrzewanie na bardziej nowoczesne i ekologiczne, po prostu to robią, na nic się nie oglądając. Natomiast tych, którzy taką wymianą nie są zainteresowani, nie ma sposobu do tego zmusić, a dotacje, zwolnienia i ulgi na wiele się tu nie zdają. Dlatego też – już po raz wtóry – prezydent podkreślił, iż aby skutecznie walczyć ze smogiem, potrzebne są systemowe rozwiązania podejmowane na szczeblu centralnym, bo same samorządy sobie z tym nie poradzą. Tymczasem – zauważył – dużo się mówi o tym, że ponownie będzie można legalnie kupować muł węglowy i ogrzewać nim budynki…

(map)


Uratowali jeża

Jeż miał na kolcach błotną skorupę. Niechybnie by padł, gdyby nie został uratowany z głębokiego wykopu.

Niedawno pracowników schroniska „Reksio” powiadomiono o jeżu uwięzionym w wykopie na głębokości około 2,5 metra przy ulicy Filarowej w Bielsku-Białej. Na miejsce przyjechali też strażacy. Wspólnymi siłami wydobyto ubłoconego nieboraka. – Po dokładnych oględzinach przez naszego schroniskowego lekarza, po nakarmieniu i napojeniu, jeżyk cały i zdrowy został wypuszczony na wolność w miejscu, gdzie mieszkają inne jeże. Dziękujemy straży pożarnej za tak szybkie działanie oraz za to, że nie odmówiła maluchowi pomocy – informuje Miejskie Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Bielsku-Białej.

(mk)


Drzewka i kwiaty za odpady

Przyszli z posegregowanymi odpadami, a wyszli z… pięknymi drzewkami lub kwiatami. Kolejna akcja „Drzewko za surowce” okazała się sukcesem.

29 września na terenie Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych przy ulicy Straconki w Bielsku-Białej zorganizowano jesienną odsłonę inicjatywy bielskiej Fundacji Ekologicznej „Arka”, którą wsparła Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Katowicach.

Wystarczyło przynieść ze sobą 10 kilogramów makulatury, 20 butelek plastikowych lub szklanych (również słoików) albo też 20 puszek aluminiowych, aby otrzymać żywy upominek. Leśnicy z Nadleśnictwa Bielsko zadbali o dostarczenie sadzonek, takich drzew, jak sosna, świerk, jodła, modrzew, dąb i lipa. Co więcej, mieszkańcom wręczano też barwne kwiaty ogrodowe. Kwiatów przygotowano tysiąc, a drzewek trzy razy więcej.

Wyniki akcji cieszą ich organizatorów, którzy dziękują mieszkańcom za ekologiczną postawę. Jak obliczono, zebrano w sumie 2,44 tony makulatury, 1,22 tony szkła, 1,84 tony zużytego sprzętu elektronicznego i elektrycznego, 260 kilogramów tworzyw sztucznych i 119,6 kilogramów aluminium.

Akcja „Drzewko za surowce” jest powiązana z akcją „Rower pomaga”, którą wspiera Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach, o czym już w „Kronice” pisaliśmy. Dochód uzyskany ze sprzedaży surowców wtórnych pozwoli bowiem na zakup rowerów dla dzieci z domów dziecka i świetlic środowiskowych.

(mk)


 

Do druku: PDF

E-wydanie