Wydanie nr 1 z dnia 10.01.2020 r.

 

 

 

Fundusz spełnia marzenia uczniów

Zielona szansa

Rusza szósta edycja konkursów „Zielona Pracownia Projekt 2020” oraz „Zielona Pracownia 2020”. Efekty obu programów realizowanych przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach są widoczne również w naszym regionie pod postacią kolejnych klas, które dzięki dofinansowaniom otwierane są w placówkach oświatowych.
Konkurs „Zielona Pracownia Projekt 2020” skierowany jest do szkół podstawowych i średnich z terenu województwa śląskiego. Jego przedmiotem jest utworzenie projektu szkolnej pracowni przeznaczonej na potrzeby nauk przyrodniczych, biologicznych, ekologicznych, geograficznych, geologicznych czy chemiczno-fizycznych. Ocenie podlegać będzie pomysł na zagospodarowanie pracowni – jej funkcjonalność, innowacyjność rozwiązań, różnorodność pomocy dydaktycznych. Maksymalna wysokość nagrody nie może przekroczyć 20 procent kosztu całkowitego realizacji projektu i stanowić kwoty wyższej niż 7500 zł. Zgłoszenia są przyjmowane do 14 lutego.
Z kolei konkurs „Zielona Pracownia 2020” skierowany jest do organów prowadzących placówki oświatowe z terenu województwa śląskiego. Celem jest dofinansowanie w formie dotacji najlepszych wniosków dotyczących utworzenia ekologicznej klasy. Pieniądze będą przekazywane z uwzględnieniem efektów zadania i możliwości finansowych Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, do wysokości 80 procent kosztów kwalifikowanych, ale z zastrzeżeniem, że maksymalna kwota dotacji nie może przekroczyć 30 tys. zł. Wnioski w konkursie można składać w terminie 1-17 kwietnia.
Na stronie internetowej funduszu www.wfosigw.katowice.pl znajdują się regulaminy obu przedsięwzięć oraz komplety dokumentów niezbędnych do ubiegania się o dofinansowanie. (kredo)


Zmiany w „Czystym Powietrzu”

Nowy rok bez nowych domów

Od 1 stycznia 2020 roku zmieniły się zasady programu rządowego „Czyste Powietrze”, który na naszym terenie realizuje Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Zgodnie z nimi zakup i montaż nowych źródeł ciepła w budynkach nowo budowanych nie będzie już możliwy.
Dlaczego dotacje do ogrzewania domów w budowie zostały wstrzymane? Od 2020 roku mają obowiązywać nowe wymagania dotyczące ogrzewania, na przykład w przypadku kotłów na paliwa stałe – nowa norma uwzględniająca wymogi ekoprojektu. Od tego momentu do obrotu handlowego wprowadzane będą jedynie urządzenia spełniające wymogi nowej normy, co oznacza, że to, co obecnie jest jeszcze nadprogramowe, stanie się powszechne i obowiązkowe, a rząd zaprzestanie finansowania tych urządzeń dla domów powstających, koncentrując się na dofinansowaniu wymian przestarzałych kopciuchów.
Wszystkie pozostałe zasady programu pozostają niezmienne. Nadal można starać się o wsparcie do termomodernizacji i wymiany ogrzewania dla domów istniejących. Będzie też możliwość uzyskania preferencyjnej pożyczki do zakupu i montażu instalacji odnawialnych źródeł energii.
Program „Czyste Powietrze” – przypomnijmy – jest realizowany do 2029 roku. Jego celem jest poprawa efektywności energetycznej oraz zmniejszenie lub uniknięcie emisji pyłów i innych zanieczyszczeń wprowadzanych do atmosfery przez domy jednorodzinne. Maksymalny możliwy koszt, kwalifikujący się do dofinansowania, od którego liczona jest wysokość dotacji, to 53 tys. zł na budynek jednorodzinny lub wydzielony lokal mieszkalny z wyodrębnioną księgą wieczystą. Pozostała część kosztów kwalifikowanych może zostać sfinansowana pożyczką. Kwota dotacji liczona jest w zależności od wysokości średniego miesięcznego dochodu na osobę w gospodarstwie domowym. Minimalny koszt kwalifikowany w ramach jednego wniosku o dofinansowanie to 7 tys. zł. (kredo)


Fundusz wspiera inwestycję w Skoczowie

Kamienica pełna atrakcji

W Skoczowie trwa kompleksowy remont kamienicy przy Rynku 3. Roboty są prowadzone na wszystkich frontach. W budynku będzie mieścić się nowoczesne i multimedialne Centrum Edukacji Ekologicznej.
Przebudowa jest częścią projektu „Ochrona obszarów nadwodnych poprzez wykorzystanie lokalnych zasobów przyrodniczych”, który obejmuje również zagospodarowanie terenów zielonych na Górnym Borze. Skoczowski samorząd postarał się o dofinansowanie inwestycji z budżetu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Jest to kwota 857 588, 86 zł, która powędruje na termomodernizację trzykondygnacyjnej kamienicy.
Na dwóch piętrach obiektu znajdą się te elementy, które będą służyć nauce, również poprzez zabawę. Wystawy i elementy dydaktyczne będą w pełni interaktywne i mają prezentować m.in. bogactwo przyrodnicze Górnego Boru. Młodzi ludzie – i nie tylko – którzy będą odwiedzać Centrum Edukacji Ekologicznej w Skoczowie dowiedzą się, jak wygląda obieg wody w przyrodzie, skąd bierze się smog i jak można poprawić powietrze, którym oddychamy. Będzie można ponadto poznać informacje na temat zasobów wody na świecie i jej braków, zaznajomić się ze szczegółami procesów zachodzących w skoczowskiej oczyszczalni ścieków oraz poznać zasady zdrowego odżywiania się i spędzania czasu w naturalnym otoczeniu. W atrakcyjny sposób będzie można nauczyć się też rozpoznawania odgłosów ptaków czy gatunków ryb żyjących w Bładnicy. Niewątpliwą ciekawostką będzie możliwość obejrzenia od środka pszczelego ula, kopca kreta, dziupli czy mrowiska. Co ważne, ekspozycja będzie skierowana do szerokiego grona odbiorców – od mieszkańców regionu i turystów począwszy, przez gości indywidualnych i rodziny z dziećmi, na zorganizowanych grupach szkolnych czy przedszkolnych skończywszy. Cały budynek i jego pomieszczenia zostaną ponadto dostosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych.
W kamienicy oprócz sal multimedialnych znajdą się również sale konferencyjne, a pozostałe kondygnacje zostaną przystosowane do potrzeb Urzędu Miejskiego w Skoczowie i jego wydziałów, które obecnie są rozsiane po całym mieście. Na Górnym Borze z kolei zostaną zagospodarowane tereny wokół stawów – pojawią się tam ścieżki edukacyjno-przyrodnicze i sensoryczne, wskazujące na lokalną faunę i florę, opisujące walory miejscowej przyrody. (kredo)


Natura 2000 a zagrożenia

Mają plan, będą chronić

Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Katowicach ustanowił plan zadań ochronnych dla obszaru Natura 2000 Zbiornik Goczałkowicki – Ujście Wisły i Bajerki, położonego m.in. w gminach Chybie i Strumień.
Obszar Natura 2000 obejmuje teren o powierzchni nieco ponad 1650 ha. W jego skład wchodzi południowo-zachodnia część Zbiornika Goczałkowickiego z odcinkami uchodzących do niego rzek Wisła i Bajerka, a także tereny bezpośrednio przylegające do tej części zbiornika. Ostoja ta została wyznaczona dla ochrony piskorza, kumaka nizinnego, wydry oraz siedliska starorzeczy i naturalnych eutroficznych zbiorników wodnych ze zbiorowiskami roślin przeważnie zanurzonych lub zakorzenionych na dnie.
Nie wszystkie siedliska przyrodnicze na obszarze Natura 2000 są zadowalające. Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Katowicach zidentyfikował istniejące i potencjalne zagrożenia, by odpowiednio chronić bytujące na tym terenie gatunki fauny i flory. Przykładowo, niektórym roślinom wodnym grozi zaniknięcie z powodu naturalnego wysychania ich siedlisk, a wydrom przeszkadza zbyt bliska obecność człowieka, który – uprawiając sporty i różne formy czynnego wypoczynku oraz rekreacji w plenerze, a także nie sprzątając po sobie – ingeruje w ich otoczenie. Ponadto w pobliżu stanowisk wydry znajdują się drogi, na których może dochodzić do kolizji zwierząt z samochodami. (kredo)

Do druku PDF

Wydanie nr 49 z dnia 6.12.2019 r.

Pacjenci i środowisko będą mieć lepiej

Miliony dla Ustronia

Dzięki wsparciu finansowemu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej poprawią się warunki leczenia pacjentów i obniżą koszty używania energii w dziewięciu kompleksach szpitalno-opiekuńczych w Polsce, z których jeden znajduje się w naszym regionie.
Śląskie Centrum Reumatologii, Rehabilitacji i Zapobiegania Niepełnosprawności im. gen. Jerzego Ziętka w Ustroniu otrzymało prawie 2 mln zł dotacji, przy koszcie całkowitym przedsięwzięcia ponad 3 mln zł, na realizację zadania zmierzającego do poprawy efektywności energetycznej obiektów szpitalnych pod Równicą. Prace termomodernizacyjne obejmą m.in. instalację kondensacyjnych kotłów gazowych, montaż agregatów mikrokogeneracji oraz kolektorów słonecznych. Działania te w znaczący sposób wpłyną na proces zasilania energią wszystkich budynków ustrońskiego Centrum Reumatologii, Rehabilitacji i Zapobiegania Niepełnosprawności, a także redukcję emisji dwutlenku węgla do atmosfery.
Wyremontowane dzięki pieniądzom z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej ośrodki znajdą się w sieci polskich instytucji publicznych, które poprzez termomodernizację obniżyły emisję pyłów i dwutlenku węgla. Łączne dofinansowanie na ten cel dla wszystkich dziewięciu szpitali wynosi 26 mln zł. (kredo)


Papierosy to też plastik

Co roku Polacy wypalają ok. 60 miliardów papierosów. To oznacza, że powstaje m.in. 12 tys. ton niedopałków i ok. 2,4 tys. ton smoły. Mniej więcej tyle waży 170 wagonów towarowych po brzegi wypełnionych węglem! Największym problemem jest to, że niedopałki trafiają najczęściej wprost na ulicę, na tereny zielone czy do rzek. I wyrządzają szkody środowisku.
Według raportu przygotowanego przez jedną z ekologicznych organizacji, pety są najliczniejszymi śmieciami występującymi w oceanach. Od lat 80. ubiegłego wieku niedopałki stanowią 30-40 proc. wszystkich śmieci znajdowanych na plażach i ulicach miast. Dzieje się tak dlatego, że pety są przenoszone przez deszcz do rzek m.in. do Wisły czy Brennicy, a potem do większych zbiorników wodnych. Toksyczne niedopałki najczęściej trafiają do żołądków ryb i innych zwierząt, także tych żyjących w rzekach czy stawach, a następnie – o zgrozo – na nasze stoły.
Tymczasem wbrew powszechnej opinii niedopałki to nie tylko resztki tytoniu owinięte bibułką. Zużyte filtry zawierają tysiące substancji chemicznych, które są toksyczne dla roślin, ptaków, gadów, gryzoni, owadów, grzybów i innych organizmów żywych. W dodatku nie są biodegradowalne. Nasączone nikotyną, arsenem i ołowiem pety rozkładają się nawet 10 lat. Dzieje się tak, gdyż filtry w papierosach tworzone są głównie z octanu celulozy, który jest niczym innym jak… plastikiem.
Mimo że niedopałki i filtry papierosowe są tak licznie występującym odpadem, prowadzono niewiele badań dotyczących ich wpływu na środowisko. Co prawda angielscy naukowcy poczynili w tej kwestii pewne starania, ale ograniczyli się tylko do dwóch gatunków roślin. Z początku przyglądali się trzem największym parkom w Cambridge. Obliczyli, że średnio na każdy metr kwadratowy parku przypada 2,6 niedopałka. Największa ilość tego typu śmieci znajdowała się w pobliżu ławek. Tam na każdy metr kwadratowy przypada aż 126 petów – mimo że zaraz obok znajdują się kosze na śmieci. Badacze postanowili także sprawdzić wpływ papierosów na pewne rośliny. Wrzucili niedopałki do donic z nasionami trawy-życicy oraz z nasionami koniczyny i mierzyli, jak wpłynie to na wzrost roślin. Testowano zarówno czyste filtry, które nie były używane, jak i filtry po wypaleniu papierosów. Pod uwagę wzięto zwykłe papierosy oraz mentolowe. Naukowcy przeprowadzili też kontrolne próby z kawałkami drewna o identycznym kształcie i rozmiarze jak niedopałki papierosów, które wrzucili do donic z nasionami. Badania wykazały, że niedopałki zmniejszyły długość roślin o około 25 proc. Obecność niedopałków w glebie zmniejszała szansę na kiełkowanie i długość pędów koniczyny odpowiednio o 27 i 28 procent, a trawy życicy o 10 i 13 procent. Masa systemu korzeniowego koniczyny była o połowę mniejsza. To powinno w szczególności zaniepokoić rolników.
Co prawda w przeprowadzonych badaniach skupiono się na dwóch gatunkach roślin to wcale nie oznacza, że niedopałki nie wpływają na rozwój także innych gatunków. (klk)


Nie zapominaj o ekologii!

Coraz bliżej święta…

Czas poprzedzający święta Bożego Narodzenia wiąże się z intensywnymi przygotowaniami. Warto pamiętać, że nasze działania w tym zakresie mogą mieć wpływ na środowisko. W jaki sposób być z tej okazji bardziej „eko”?
Zacznijmy od przedświątecznych porządków i zamiast sklepowych detergentów, użyjmy tych przygotowanych ze składników, które mamy pod ręką. Kuchenny zlew odzyska blask, gdy wyczyścimy go sokiem z cytryny z dodatkiem sody oczyszczonej, a przypalony piekarnik z wdzięcznością przyjmie mieszankę soli, octu spirytusowego i wody. Zakurzone blaty wyglądać będą jak nowe i w dodatku będą pachnieć lasem, gdy do ich oczyszczenia użyjemy mikstury składającej się z 1/3 szklanki oliwy z oliwek, 1/2 szklanki zimnej wody i 15 kropel olejku sosnowego.
Robiąc świąteczne zakupy, również można być „eko”. Przygotowane odpowiednio wcześniej listy potrzebnych produktów sprawiają, że unikniemy kupowania niepotrzebnych rzeczy i ograniczymy marnowanie żywności, co jest odwiecznym problemem towarzyszącym Polakom po każdym większym świętowaniu. W okresie poprzedzającym Boże Narodzenie szczególnie łatwo o nieprzemyślane decyzje zakupowe podejmowane pod wpływem reklamy czy udzielającego się uroczystego nastroju.
Jak grudniowe święta, to i choinka. Wielu z nas przeżywa dylemat – wybrać drzewko sztuczne czy żywe. Chcąc być ekologicznym, decyzja może być tylko jedna – to drugie. To wyjście zdecydowanie bardziej korzystne dla środowiska. Sztuczna choinka kiedyś nam się znudzi i z racji tego, że nie nadaje się do recyklingu, trafi na wysypisko, gdzie będzie się rozkładać przez najbliższych kilkaset lat, nie mówiąc już o tym, jak szkodliwa dla przyrody jest jej produkcja. Żywe drzewko poza ma tym swój niepowtarzalny urok, który trudno zastąpić sklepowym artykułem. Dobrym wyjściem jest odwiedzenie któregoś z nadleśnictw znajdujących się w regionie w poszukiwaniu świątecznej ozdoby. Drzewka, które można tam kupić, pochodzą z przerzedzanych leśnych młodników. Idąc dalej – warto zainwestować także w łańcuchy z lampek typu LED na choince, które pobierają mniej prądu niż zwykłe żarówki. Nastrojowo oświetlimy wnętrze także samodzielnie przygotowanymi świecami z naturalnego wosku. Pamiętajmy ponadto, by zarówno lampki choinkowe, jak i świece, gasić na noc, gdyż jest to ważne nie tylko ze względów środowiskowych, ale także z racji bezpieczeństwa. Świętując, nie zapominajmy też o podstawowych zasadach ekologii – segregacji odpadów, zgniataniu butelek i puszek czy oszczędzaniu wody oraz prądu.
Czy ekologiczne mogą być także prezenty pod choinką? Jak najbardziej tak. Część z nich bowiem możemy wykonać samodzielnie, szczególnie jeśli mamy artystyczne zdolności lub kulinarny dryg. Wiele osób ucieszy się, gdy zobaczy pod choinką na przykład ręcznie wykonane i oryginalne bibeloty, zrobiony na drutach szalik, czapkę lub skarpety, czy różnego rodzaju domowe przetwory zamknięte w słoikach. Pakując prezenty można również wybrać zwykły szary papier wykonany z makulatury, który wcale nie musi być nudny, gdy gotowe zawiniątko przewiążemy parcianym sznurkiem, ozdobimy gałązką igliwia czy ostrokrzewu. Takie opakowanie jest urocze, oryginalne i w pełni biodegradowalne. Dekorując dom w stylu „eko” można wykorzystać inne skarby natury – sosnowe szyszki, orzechy włoskie, jabłka, laski cynamonu, suszone plastry pomarańczy czy cytryny. (kredo)


Proszę otworzyć… piec!

Słupki rtęci spadły, a to oznacza, że rozpoczął się sezon grzewczy. Wraz z nim powrócił problem zanieczyszczenia powietrza. W wielu miastach i gminach Śląska Cieszyńskiego ruszyły kontrole domowych palenisk.
W walce ze smogiem pomaga podjęta w 2017 roku przez Sejmik Województwa Śląskiego uchwała antysmogowa. Na podstawie jej zapisów samorządy są zobowiązane do prowadzenia wyrywkowych kontroli palenisk domowych. Do domowych pieców zaglądają strażnicy miejscy, a tam, gdzie ich nie ma – wyznaczony urzędnik. Przedstawiciele władzy mogą wejść do domu, przesłuchać domowników i pobrać próbki z kotła.
Kontrole na Śląsku Cieszyńskim już ruszyły, m.in. w Chybiu. Pracownicy urzędu sprawdzają, czy mieszkańcy ogrzewają swoje domy zgodnie z obowiązującymi przepisami, w tym także jaki typ pieca i rodzaj paliwa stosują. Kontrolujący zwracają również uwagę na to, czy w piecach nie są spalane odpady. Najczęściej kontrole odbywają się po sygnałach ze strony mieszkańców. Zgłaszają oni sprawę, gdy zobaczą, że z komina w danym domu wydobywa się ciemny, często czarny dym. Do drzwi mieszkańców pukają także kontrolerzy podczas ogłoszenia drugiego poziomu ostrzegania o zanieczyszczeniu powierza oraz w okresie alarmu smogowego.
Warto dodać, że zgodnie z uchwałą antysmogową – do końca 2021 roku właściciele powinni wymienić kotły niespełniające żadnych norm emisji (ponad 10-letnie lub bez tabliczek znamionowych). Z pomocą w sfinansowaniu inwestycji przychodzi Program Czyste Powietrze. Umożliwia uzyskanie wsparcia finansowego na wymianę starych pieców i kotłów domowych na paliwo stałe oraz na termomodernizację budynków jednorodzinnych. O pieniądze mogą ubiegać się w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach właściciele domów jednorodzinnych i osoby posiadające zgodę na rozpoczęcie budowy budynku jednorodzinnego. W budynkach istniejących wsparcie kierowane będzie na wymianę starego pieca na nowe źródło ciepła, dla budynków nowo budowanych – na zakup i montaż ekologicznego źródła ciepła. (klk)

Do druku PDF

Wydanie nr 11 z dnia 08.11.2019

 

 

Skoczów: „Zielona Przystań” jak malowana

Tu rozwija się pasje!

Mamy kolejną nowoczesną ekologiczną pracownię w regionie! „Zielona Przystań” mieści się w siedzibie Szkoły Podstawowej nr 3 im. Jana Pawła II przy ulicy Bielskiej w Skoczowie. Nowa klasa chemiczno-fizyczna to już druga – po Ochabach – tego typu sala powstała w gminie pod Kaplicówką dzięki pieniądzom Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

„Zielona Przystań” to nowoczesna pracownia, która umożliwia młodym ludziom zdobywanie wiedzy w atrakcyjny i ciekawy sposób. Pozwala również na rozwijanie zainteresowań i talentów oraz pobudza do twórczego myślenia. Odbywają się w niej lekcje fizyki, chemii i przyrody oraz zajęcia kółka ekologicznego i kółek zainteresowań związanych z tymi dziedzinami nauki. Wartość projektu wynosi 34 tys. zł.

Podczas uroczystego otwarcia pracowni, nauczycielka chemii Lucyna Krysta przybliżyła etapy jej powstawania i pokazała, jak wcześniej wyglądała klasa. Pole do popisu mieli jednak przede wszystkim uczniowie, którzy w ciekawy i zabawny sposób zaprezentowali kilka doświadczeń fizycznych i chemicznych. W sali pojawiły się znane postaci: Maria Skłodowska-Curie, Albert Einstein oraz Alfred Nobel. Młodzi ludzie zaprezentowali doświadczenia sprawdzające wpływ wiatru na turbinę, wpływ energii słonecznej na panel fotowoltaiczny oraz odczyny różnych substancji.

(kredo)

 


Ślepowron w roli głównej

Z kamerą wśród ptaków

Jest bardzo rzadkim gatunkiem czapli. Gniazduje jedynie pomiędzy Skoczowem a Oświęcimiem, na obszarach objętych „Naturą 2000”. To ptak bardzo tajemniczy – w dzień ukrywa się w gęstych zaroślach i najchętniej opuszcza je dopiero po zmroku. Ślepowron, który swoją nazwę zawdzięcza właśnie nocnemu trybowi życia, znalazł się w centrum zainteresowania badaczy przyrody i instytucji ją chroniących.

Dzięki wsparciu m.in. Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Katowicach wraz z Górnośląskim Kołem Ornitologicznym i Towarzystwem na Rzecz Ziemi realizuje projekt, w którym ślepowron odgrywa główną rolę. Jego celem jest ochrona i poprawa stanu siedlisk ptaków wodno-błotnych, w tym właśnie ślepowronów i rybitwy rzecznej – gatunków gniazdujących kolonijnie na wyspach.

– Jednym z zadań w projekcie jest przeprowadzenie badań polegających na identyfikacji miejsc żerowania ślepowronów, co pomoże w przyszłości skuteczniej chronić ten gatunek. Dotąd nie rozpoznano dokładnie siedlisk żerowiskowych ślepowrona w okresie lęgów i w okresie polęgowym, do momentu rozpoczęcia wędrówki na zimowiska. Również nie są znane preferencje żerowiskowe młodych ptaków – w okresie między wylotem z gniazda, a rozpoczęciem wędrówki na zimowiska – wyjaśnia „Głosowi” Łukasz Zych z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Katowicach.

Ornitologom udało się nakręcić filmy przedstawiające monitoring gniazd ślepowrona na jednej z wysp w regionie oraz samego ślepowrona w okresie wysiadywania jaj i podczas żerowania. Zostały one nagrane w Dolinie Górnej Wisły – w okolicach Skoczowa, Zatoru i Jeziora Goczałkowickiego. Można je oglądać na stronie http://lifevistula.pl/aktualnosci, jak również na kanale RDOŚ Katowice w serwisie YouTube.

(kredo)


Dokarmiaj z głową

Wielu mieszkańców Śląska Cieszyńskiego decyduje się jesienią wywiesić karmniki. Dokarmianie ptaków to jednak duża odpowiedzialność. Na co zwrócić uwagę? I co serwować naszym skrzydlatym przyjaciołom?

Dokarmianie musi być konsekwentne i regularne – jeśli zaczęliśmy sypać ptakom pokarm jesienią, musimy to robić aż do wczesnej wiosny. Zwierzęta przyzwyczają się bowiem do miejsca i stale będą tam czekać na jedzenie.

Na Śląsku Cieszyńskim do karmników najczęściej zaglądają sikorki – modra i bogatka, mazurki, wróble, kosy, dzwońce, a także dzięcioł, kowalik czy zięba. Prawdziwym rarytasem dla tych ptaków są mieszanki nasion: słonecznika, dyni, ogórka, maku, prosa, pszenicy, owsa oraz owoce: jarzębiny, czarnego bzu, kaliny, aronii, głogu, róży, jałowca. Możemy również do karmnika włożyć słoninę (niesoloną) oraz orzechy włoskie. Większe gatunki ptaków, takie jak sierpówki, gołębie, kawki czy gawrony, należy dokarmiać większymi nasionami np. pszenicą, grubą kaszą oraz pokrojonym w kostkę czerstwym białym pieczywem. Z kolei kosy lub kwiczoły chętnie zjedzą pokrojone jabłka, owoce rokitnika, borówki, albo rodzynki czy suszone morele. W karmniku możemy też wyłożyć trochę naturalnego, białego sera czy ryżu, ale koniecznie gotowanego. Warto też pamiętać, że zwłaszcza podczas silnych mrozów, ptaki mają utrudniony dostęp do wody. Dobrze jest więc wystawiać miseczkę ze świeżą, czystą wodą.

Sam karmnik musi mieć daszek chroniący przed opadami. Namoczone ziarna i chleb szybko pleśnieją, a zjedzenie przez ptaka zepsutego pokarmu może mu zaszkodzić. Konieczna jest też wysuwana, łatwa do umycia podłoga. Warto też zadbać o własne bezpieczeństwo i sprzątać karmniki zawsze w rękawiczkach.

Wielu decyduje się na dokarmianie ptaków wodnych. Kiedy z drzew zaczynają spadać liście, brzegi Olzy zapełniają się spacerowiczami rzucającymi do wody kawałki jedzenia. Tymczasem ornitolodzy biją na alarm – dokarmianie ptaków jesienią, zatrzymuje je w podróży. Te, które powinny odlecieć, zostają. Ptaki kalkulują, oceniają, czy warto podejmować ryzyko wędrówki, czy – jeśli mają bogatą stołówkę – lepiej zostać. Zimą pomoc nie zawsze nadchodzi i zaskoczone nagłymi mrozami ptaki, zwłaszcza gdy mniej jest spacerujących i maleją możliwości na zdobycie pokarmu, często skazane są na śmierć…

(klk)

Do druku PDF

E-wydanie